Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Figurkowe Święta - Dust 1947

Autor Maciej Zając 20/11/2020 0 Komentarze

 

 

 

 

 

 

 

 

Jako bitewniakowi eksperci często otrzymujemy pytania ‘Jaka gra jest najlepsza dla początkujących’. Do tego często pytaniem pomocniczym jest ‘Która z gier jest przyjazna dla młodych graczy, nie tak dobrze obeznanych z językiem angielskim’. Zakładając, że początkujący gracz nie ma konkretnych upodobań względem ‘settingu’ (świata przedstawionego gry), idealną odpowiedzią na oba z tych pytań jest Dust 1947 – Gra na poły historyczna, a na poły 'fantasy' doprawiona niezwykłymi bytami, Wielkimi Przedwiecznymi i ‘Nazi-Zombie’ czy to nie brzmi jak coś ekstra!

 

Gra jest w samym zamyśle zasad niezwykle prosta, niemal planszówkowa. Poruszamy się po kwadratowych polach, nasz predefiniowany (zawsze tak samo uzbrojony i liczny) oddział zawsze zajmuje jedną kratkę, a karty są (w zdecydowanej większości przypadków) napisane tak, że nie powinny stanowić problemu nawet dla gracza ledwo lub wcale nie mówiącego po angielsku. Do tego świat gry u samych podstaw wydaje się ‘znajomy’ i pozwala łatwiej wczuć się w jedną czy to drugą frakcję. Jedyną wadą widoczną na pierwszy rzut oka jest czasowy (wszyscy wiemy czemu…) problem z dostępnością modeli. Ale nie zatruwajmy sobie radosnej atmosfery czymś złym, przejdźmy do zalet Dusta jako gry dla początkujących:

 

Bardzo proste i przystępne zasady w wersji podstawowej – Same zasady podstawowe (takie, które pozwolą nam rozegrać kilka pierwszy gier między znajomymi, bądź introgamingu) są bardzo, ale to bardzo łatwe do zrozumienia, nawet dla ludzi nie obeznanych z bitewniakami. Każdy oddział bowiem ma dwie akcje, wartość ruchu jest w prosty sposób opisana na karcie, a wartości bojowe i umiejętności specjalne są na tyle prosto opisane, że nikt nie powinien mieć trudności z ich zrozumieniem!

 

 

 

 

Co więcej! Jeśli już przyswoimy zasady podstawowe, do gry włączyć możemy zasady ‘rozszerzone’ (standardowe ‘turniejowo’ zawierające wszelakie Artylerie, oddziały dowodzenia i specjalne scenariusze). Dzięki czemu gra nie zaczyna się szybko nudzić, a jest bardzo satysfakcjonująca. Pojawiają się wtedy takie cuda jak reaktywacje, plutony, a nawet piloci mechów, którzy dokładają swoje 3 grosze do zdolności tych machin kroczących!

 

Modele dostępne w sprzedaży w wersji Battle Ready – Dokładnie tak! Duża część zestawów Dustowych (niemal wszystkie aktualnie dostępne w sprzedaży) może być kupiona jako Battle Ready – model już złożony, przytwierdzony do podstawki, a w starszych zestawach pokryty podkładem i z nałożonymi kalkomaniami! Pozwala to wystawić odział do gry dosłownie w momencie rozpakowania pudełka - więc jeśli składanie modeli nie jest dla Ciebie przyjemnością jest to idealna okazja dla Ciebie!

 

Co więcej, dla początkujących, ogromną zaletą jest fakt, że zestawy Dustowej piechoty ZAWSZE wyposażone są tak samo i są tak samo liczne. Nie musimy spędzić godziny nad tabelką broni by wybrać tę najlepszą względem punktów czy najbardziej ‘overpower’- oddział Ppac zawsze ma tę samą broń, a oddział przeciwlotniczy swój standardowy zestaw. Dla weteranów różnorodnych systemów może zdawać się to zbytnim uproszczeniem, jednak dla początkujących (czy najmłodszych bitewniakowców) jest to coś idealnego!

 

 

 

 

Mamy tutaj Cthulhu! – O TAK! Z punktu na punkt jest coraz lepiej! Każdy chyba słyszał o Cthulhu i mitach z nim związanych prawda?! Niesamowite jak w Pulpową wersję drugiej wojny światowej włączono okultystyczne sekty, pradawne złowrogie byty, a nawet ‘grzyby’ z Plutona… Ale są tutaj, wszyscy stali bywalcy Lovecraftowej Mitologii! I to naprawdę działa dając nam niesamowity klimat Weird War.

 

Możemy dzięki temu poprowadzić do boju szeregi kultystów bezgranicznie oddanych przedwiecznym (banda wyposażonych w dynamity arabów to coś czego z pewnością należy się bać!), czy nawet awatary samego Cthulhu czy Nyarlathothepa. Dla fanów tych klimatów prawdziwe must have!

 

Co więcej, wszystkie modele idealnie wpisują się też w bardziej RPGowe zastosowanie! Jeśli jesteś mistrzem gry, czy po prostu graczem w armii tej z pewnością odnajdziesz figurki które pozwolą Waszej drużynie wczuć się jeszcze mocniej i jeszcze bardziej zagłębić się w świat Cthulhu!

 

Pełny, grywalny zestaw w Starterze – O tym raz już pisałem w rozpakowaniu startera Japońskiego (LINK TUTAJ).

 

Jednak jest to coś co warto powtarzać przy absolutnie każdej okazji! Kupując zestaw startowy (Ich koszt to najczęściej 261.50 – a więc nie tak dużo jak na starter!) otrzymujemy nie tylko modele (zazwyczaj jest to Bohater + Piechota + Mech, choć w przypadku bardziej odjechanych armii bywa to monstrum albo stworzeń), ale także matę do gry (połowa standardowej maty na 100 punktów, więc dwie osoby kupujące starter mają pełny stół!), zestaw kafelków pełniących rolę elementów terenu, znaczników celu czy nawet budynku. Jakby tego było mało, w skład startera wchodzą kości, znaczniki (które w grze takiej jak Dust są niezwykle przydatne) oraz podręcznik zawierający podstawowe zasady.

 

 

 

 

A więc jeśli udało Ci się namówić na drugi zestaw brata, partnerkę czy dzieci – jesteśmy w domu! Otwieracie, czytacie podręcznik, a po najdalej 30 minutach sami gracie ciesząc się niezwykłymi wydarzeniami! Jeśli nie udało Ci się znaleźć nikogo do gry, na to też mamy rozwiązanie – wpadnij do nas! Poprowadzimy Ci naukę gry, opowiemy o świecie, a także zapoznamy z innymi zapaleńcami, z którymi będziesz mógł toczyć boje o panowanie nad światem roku 1947!

 

Niesamowity wręcz klimat, w którym każdy znajdzie coś dla siebie – Druga Wojna Światowa jako element gier bitewnych nie jest czymś niezwykłym – powstało przecież wiele gier historycznych w najróżniejszych skalach. Natomiast niemal zawsze Wojna ta była przedstawiana jako po prostu wydarzenie historyczne. Dust poszedł jednak w nieco inną stronę – i jak się okazuje słusznie!

 

Świat Dusta jest to bowiem luźna wariacja opięta na drugowojennym szkielecie. Druga Wojna bowiem potoczyła się zupełnie inaczej. Naziści są już jedynie odległym wspomnieniami, a po polach bitew zamiast Panzer IV biegają Mechy uzbrojone w działa laserowe. Czy jest to świat dla każdego? Pewnie nie. Czy jednak można się w tym świecie zakochać? Zdecydowanie tak!

 

Jeśli jesteś fanem czystej historii z pewnością w Duscie się nie odnajdziesz. Tutaj nie ma miejsca na spory o historyczny odcień niemieckiej oliwki czy zastanawianie się pod jakim kątem ustawić nasz czołg. Jeśli jednak lubisz klimat tzw. Diesel Punku albo w Twoim serduszku bije fascynacja do broni bardziej awangardowej – poczujesz się tu jak ryba w wodzie, a rosyjskie ‘Żabki’ będą Twoimi nowymi ulubieńcami!

 

Co więcej, Dust to nie tylko bitewniak (jak wiele innych) wypełniony kontekstową fabułą która powstaje wyłącznie by wprowadzać do świata kolejne modele. Tutaj fabuła wylewa się wręcz z każdej strony podręcznika, a kolejne Operacje i Fronty pojawiają się regularnie wzbogacając doświadczenie z Dustem jeszcze bardziej! Babilon gdzie najemnicy pojawiają się częściej niż wiatry na pustyni. Zverograd gdzie ogromne, mityczne stworzenia atakują wszystko co tylko pojawia się na planszy, czy Devil’s Island na której deszcz i wilgotność są w stanie każdą broń i każdego mecha zamienić w kupę bardzo drogiego złomu, a to tylko kilka z wielu Operacji jakie możecie rozegrać (także na naszych turniejach)!

 

Bardzo aktywne środowisko graczy – A jeśli jesteśmy przy turniejach nie sposób nie wspomnieć o środowisku graczy! Wiele razy nowi ludzie ‘wchodząc’ w jakąś grę pytają czy jest dużo graczy, a w Duscie jest ich całe mnóstwo!

 

Turnieje zapełniają się zwykle w kilka godzin (a limit miejsc oscyluje zwykle w okolicy 20), nasza liga regularnie zbiera ponad 10 graczy, a i znalezienie chętnego do luźnej sobotniej gry nie należy do trudnych! Co więcej, jest to grupa bardzo zgrana i zakręcona na punkcie Dusta, stąd też łatwo zarazić się tą pasją.

 

Jeśli tego byłoby mało to główny dystrybutor Dusta na Polskę wciąż angażuje graczy i regularnie dzieli się informacjami o nadchodzących modelach – więc jeśli chcesz wiedzieć jakie zasady będzie miała jednostka, która jeszcze nie wyszła… możliwe, że jest to na grupce, a jeśli szukasz rady jak malować Rosjan czy jak grać Japonią – na grupce z pewnością jest mnóstwo ludzi którzy Ci pomogą!

 

 

 

 

Skoro wiemy już dlaczego Dust jest tak dobrą grą dla początkujących, sprawdźmy jakie zestawy można na start dobrać dla fana poszczególnych stylów gry czy frakcji! Weźcie jednak pod uwagę, że wybieram jedynie spośród dostępnych na dziś modeli i w bardziej spokojnych czasach wybór jest jeszcze większy i jeszcze ciekawszy!

 

Najemniczki – jedna z tych armii, która dopiero co stała się realną siłą. Przede wszystkim na start należy zaopatrzyć się w starter (LINK). W nim poza wspomnianymi elementami dodatkowymi otrzymujemy tzw. Cleanerki – ciężki oddział potrafiący posprzątać dowolny wrogi oddział, Tanye – bohaterkę która znacząco zwiększa naszą wytrzymałość oraz mecha (domyślnie przeciwlotniczego, choć łącząc go z innymi najemniczymi zestawami możemy zamienić go na dowolną inną specjalizację). Najemniczki otrzymały niedawno specjalny zestaw piechoty, który umożliwia wystawienie kilku oddziałów o różnorodnym uzbrojeniu – bez względu czy potrzebujesz oddziałów przeciwpiechotnych, przeciwpancernych czy też przeciwlotniczych ten zestaw da Ci to czego potrzebujesz! Do tego zestaw dowodzenia (LINK), który potrafi bardzo, bardzo wiele zmienić na polu bitwy. Tak wyposażony bez trudu możesz ruszać by wraz ze swą najemną kompanią zdobywać złoto i wpływy! A jako dodatkowy plus warto wziąć pod uwagę to, że każda armia może włączać w swoje szeregi najemników, więc są oni doskonałym startem lub dodatkiem!

 

Spetsnaz – Frakcja rosyjska, która jako jedna z niewielu jest dostępna niemal w całości. Tutaj niestety nie mamy startera (aktualnie oczywiście, jeśli kiedyś będzie dostępny starter Rozy należy bezwzględnie od niego zaczynać – jest fantastyczny!). Dysponujemy natomiast niesamowitą ilością piechoty (od Sabotażystów poprzez oddziały przeciwpancerne, aż po Killersów), niesamowite rosyjskie średnie mechy (Natasha, Natalia i pochodne), które swoją wytrzymałością potrafią sprawić, że przeciwnik będzie rwał włosy z głowy oraz nowiutkie amfibie PT-47, które w zależności od opcji mogą być transportem dla naszego oddziału dowodzenia lub prawdziwym potworem na polu bitwy strzelającym mnóstwem pocisków! Coś dla każdego kto lubi uniwersalność i kombinowanie na polu bitwy!

 

 

 

 

Bardzo ciekawym zestawem dla nowego gracza są tzw. Mythosi. Kultyści Cthulhu mają dwa startery (mniejszy, standardowy z bohaterką i piechotą – LINK oraz większy zawierający w sobie 3 olbrzymie stwory z koszmarów – LINK) i w oba warto się zaopatrzeć, choć jako priorytet z pewnością należy brać ten podstawowy. Zawarta w nim bohaterka sprawi nie tylko nasi kultyści stają się bardziej niebezpieczni, ale i świetnie połączy swoje siły z najemniczkami! Jako rozszerzenie startera Mythosu warto dodać awatara Cthulhu (LINK) – ten olbrzymi model (niewiele ustępującym wielkim demonom od GW) jest nie tylko piękną figurką, ale także niesamowitą siłą mogącą w pojedynkę zmieniać oblicze każdej z bitew! Nikogo nie powinno zaskakiwać dodanie oddziału dowodzenia (choć ten w mitach jest nieco inny - LINK), jednak głównie ze względu na bohaterów imiennych. Duet Farouk i Jekaterina to jedne z największych postrachów całego Dustowego świata, prowadzone przez nich oddziały stają się potwornie groźne, a pluton Jekateriny śni się niektórym w najgorszych koszmarach!

 

I na koniec Desert Scorpions – Bardzo ciekawa i też młoda frakcja. Pustynne oddziały specjalne wyposażone i stworzone by przeciwdziałać Cthulhu! Ekipa dowodzona m.in. przez naszego Marka specjalizuje się w szybkich rajdach, używaniu ciężarówek i niesamowicie skutecznej przeciw bestiom (i mechom) broni fazowej. Tutaj bezwzględnie warto zacząć od startera (LINK), gdzie dostajemy nie tylko oddział z bohaterem, ale także ciężarówkę (którą w zależności od naszych upodobań możemy rozmaicie uzbroić – LINK). Bezwzględnie należy do naszej armii dołączyć oddział dowodzenia (LINK), po pierwsze jest to bardzo ciekawa jednostka, a po drugie (jak w każdej armii) zawiera bohaterów imiennych, a Ci w DS. są niesamowici! A wisienką na torcie są alianckie ‘pajęczaki’ jak na przykład – Bulldog (LINK), którym dowodzić może as pancerny Gregory wraz ze swym dzielnym pupilem!

 

 

 

 

Bardzo dobrą frakcją na start jest także IJN, zwłaszcza, że jeszcze w tym roku armia ta ma dostać kolejne oddziały wsparcia. Jednak problemem Japońskiej Marynarki Wojennej jest brak dostępności startera i szeregowej piechoty na której Japonki bardzo mocno się opierają. Jednak jeśli podoba Wam się stylistyka spódniczek i japońskich dziewczynek nie poddawajcie się! Już niedługo wrócą!

 

Mamy nadzieję, że udało się namówić Was na spróbowanie Dusta! To świat, w który trzeba wejść i zobaczyć co ma do zaoferowania. Jeśli kiedykolwiek kusiły Was te przesuwające się po kwadracikach modele które tak często widać na naszych codziennych relacjach – uderzajcie do nas jeszcze dziś! Znajdziemy armię w sam raz dla Was i pomożemy Wam ją złożyć. To co? Zaczynamy!?

Zostaw komentarz