Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Suplement Deathwatch - Nowe Szanse

Autor Maciej Zając 12/11/2020 0 Komentarze

 

 

 

 

 

               Była już mowa o Wilczych Space Marines, czas na drugi wydany w ostatnim czasie suplement. Tym razem na warsztat weźmiemy łowców Xenos z ramienia inkwizycji! Starannie dobranych i wyselekcjonowanych spośród setek tysięcy Space Marines – Deathwatch. Czarne pancerze, ozdobne srebrne naramienniki i inkwizycyjna rozeta, to to co odróżnia tę elitarną grupę od ‘zwyczajnych’ Marines. A jak w tej edycji do walki są wyposażeni Deathwatchowcy?

 

               Zacznijmy więc od doktryn. Bo te różnią się znacząco od tego co otrzymali standardowi Space Marines. Ich działanie jest proste, ale daje mnóstwo możliwości taktycznych bowiem na początku każdej rundy gry, gracz DW ma możliwość wybrać jedną z doktryn (przy czym nie można wybrać doktryny Dewastatorskiej więcej niż raz, Taktycznej więcej niż dwa razy i doktryny Szturmowej więcej niż 3 razy). Wreszcie spełnia się marzenie o szarżowaniu z bonusami już w 2 rundzie (a przy niektórych deploymentach nawet w 1 rundzie). Co więcej, gracze nastawieni na strzelanie i szybkie poruszanie się nie będą ‘skazani’ na bezużyteczną doktrynę dewastatorską, a gracze uzbrojeni w ciężką broń będą mogli poczekać ze swoją najważniejszą doktryną na bardziej sprzyjający moment niż 1 runda gdzie wszyscy zwykle są pochowani! Zasada ta wygląda bardzo dobrze, jednak teraz siła armii będzie jeszcze bardziej zależna od decyzji i umiejętności gracza – a to dobrze!

 

               Skoro mamy już doktryny, to sprawdźmy jakie stratagemy dostali nasi dzielni łowcy Xeno. Zaczyna się spokojnie (choć dla mnie bardzo miło, gdyż ostatnio częściej gram armiami walczącymi wręcz) – Death to the Alien – za jeden CP nasz oddział walczący z obcymi (Eldarzy, Tyranidzi, Orkowie itp.) otrzymuje jeden dodatkowy atak. Przy pięcioosobowych składach Assault Intercessorów może to nie być gamechanger, ale kilka dodatkowych huknięć młotem Terminatora czy pięścią Aggressora już może zrobić robotę!

 

 

 

 

               Jest oczywiście Overkill czyli kontrujący Necronów stratagem, ale bardzo ciekawy wydaje się być stratagem ‘anty-orczy’ – Stem the Green Tide jest co prawda dość drogi (2CP), ale nie dość, że pozwala strzelić overwatcha w zbliżającą się orczą falę, to jeszcze (jeśli zabijemy choć jeden model) obniża wynik szarży o 2. Daje nam to pewne bezpieczeństwo… jeśli tylko orkowie faktycznie będą w nas szarżować!

 

               Do działu ze stratagemami trafiły także zdolności które wcześniej były po prostu zasadami Kill Teamów. Tak na przykład wymagający posiadania w KT motoru (zwykłego bądź Outridera) – Relentless Assault pozwala nam szarżować po fall backu, a wymagający Jam packa bądź Inceptora Disruptive Launch pozwala po fall backu strzelać. Zasady znane, ale przeniesione w inne miejsce i warto o nich pamiętać.

 

               Kolejnym (wg mnie fantastycznym) stratagemem jest Brotherhood of Veterans. Kosztuje on co prawda aż 2CP, ale w zamian za to otrzymujemy dla jednego z naszych oddziałów Chapter Tactic (lub Successors Chapter Tactic) jednego ze zwyczajnych Chapterów. Blood Angelowa taktyka tuż przed szarżą? Brzmi fantastycznie. Ultramarines i ich wychodzenie z walki z możliwością strzału dla oddziału, który utknął w niechcianej walce? Też super! Co więcej, bez względu na wielkość oddziału zawsze płacimy tyle samo, więc może tutaj pojawia się promowanie dużych oddziałów? Czyżby 10 Marines miały szansę pojawić się na stole? Jest tylko jeden minus, na tę turę tracimy nasz Deathwatchowy ‘Chapter’ Tactic, ale to jest jak najbardziej do zniesienia.

 

               Special-Issue Loadout to coś na co wielu czekało, podane jednak w… dość słabej formie. Od kiedy dowiedzieliśmy się, że dostęp do Special-Issue ammo otrzyma tylko kilka broni wszyscy liczyli, że będzie jakaś opcja rozdawania tej amunicji stratagemami bądź traitami. I jest… Niestety, o ile dostęp do tej amunicji uzyskać może teraz niemal każdy model Deathwatchowej piechoty, to zmiana typu broni na Heavy 1 sprawia, że za 2CP stratagem ten wydaje się po prostu za słaby.

 

               Ale teraz przechodzimy do czegoś znacznie, znacznie ciekawszego! Kill Teamy – czyli coś o czym gracze Deathwatcha nawet nie marzyli! Są to 4 rodzaje kill teamów podzielone w zależności od rodzaju pancerzy:

 

 

 

 

Proteus – w skład tego Kill Teamu wchodzą zwyczajni Marines, a konkretniej Deathwatch Veterans, Deathwatch Terminators, Veteran Bikers, Vanguard Veterans. Ten team może używać obu wspomnianych wcześniej stratagemów na wyjście z walki wręcz w zależności od tego czy wolimy strzelać czy też szarżować. Mamy tu i motory i plecaki i terminatorów – najbardziej uniwersalna ekipa w całym suplemencie.

 

*warto w tym miejscu pamiętać, że teraz Blackshield (który też ma swój specjalny stratagem) jest teraz częścią Deathwatch Veterans.

 

Fortis – z skład tego teamu wchodzą zwyczajni Primaris Marines – Intercessors, Assault Intercessors, Hellblasters oraz Outriders. Całkiem spory rozstrzał, choć nie tak duży jak u poprzedników. Hellblasterzy i Bikerzy to dwie totalnie różne jednostki, więc ciężko będzie połączyć je w sensowny Kill Team. Ale to tu mamy opcje zrobienia Combat Squadu – 5 Intercessorów (minimum do tego KT) + 5 Outriderów (niestety bez sierżanta). Cieszmy się z małych rzeczy!

 

Indomitor – pancerze typu Gravis! A więc znani i kochani – Aggressorzy, Eradicatorzy, Inceptorzy i nadchodzący powolutku w naszą stronę Heavy Intercessorzy. Tutaj jest bardzo ciężko, bardzo twarde unity, bardzo duża siła ognia! Dodatkowo dzięki obecności Inceptorów Kill Team ten ma dostęp do Stratagema umożliwiającego strzelanie po wyjściu z walki wręcz! Eradicatorzy i Aggressorzy stają się bardzo szczęśliwymi Marines! Dodatkowo, Heavy Intercessorzy to jeden z niewielu oddziałów, który nie ucierpi przy użyciu Special Issue Ammo (ze stratagema oczywiście), gdyż ich broń i tak jest Heavy 1.

 

Spectrus – pancerze Phobos, a konkretniej Infiltratorzy, Incursorzy, Reiversi i ELIMINATORZY! I tu znów mamy mały bonus tylko dla Deathwatcha – możemy stworzyć skład nawet 5 eliminatorów! W tej edycji nie jest to co prawda tak straszne jak jeszcze chwilę temu, gdyż stracili wiele ze swojej mocy, ale 5 primarisowych sniperów to nadal więcej niż przydatna ekipa (zwłaszcza jeśli dodamy do tego specjalizacje, o których za chwilę). Możemy też poszaleć z Helix Adeptem – ignorowanie pierwszej rany na takim oddziale? WOW!

 

Ale dodatkowo 10 osobowe składy są promowane w jeszcze jeden sposób – Specjalizacje. Tych do wyboru mamy aż 6, a żadnej z nich nie możemy użyć ani razu. Płacimy za nie oczywiście punktami, ale ponownie, nie ma znaczenia jak duży jest skład – zawsze płacimy tyle samo! Mamy więc:

 

Aquila (25pkt), która pozwala przerzucać nam ‘1’ to wound przeciwko dodatkowej roli (obok potstawowej z Chapter Tactica),

 

Venator (25pkt), którego specjalizacją są fast attack oraz Flyery (przerzut ‘1’ to wound, lub WSZYSTKICH to wound jeśli fasty i flyery to nasza standardowa specjalizacja),

 

Malleus (35pkt) to eksperci od ciężkiego wsparcia i Lord of War. Podobnie jak poprzednicy, przerzucają jedynki lub wszystkie to woundy,

 

Dominatus (25pkt) to specjaliści od eliminowania wrogich Elite. I jak przy każdym rodzaju chodzi o przerzuty zranień,

 

Furor (35pkt) to jedni z najdroższych, ale nie bez przyczyny. Ich pole specjalizacji to Troopsy, a więc coś czego zwykle na polu bitwy jest zwyczajnie najwięcej,

 

Purgatus (25pkt) to ostatnia specjalizacja. To snajperzy, bądź inni Space Marines przystosowani do eliminowania wrogich HQ. I jak każdy z poprzednich Kill Teamów dają oni przerzuty odpowiednio ‘1’ i wszystkiego to wound.

 

Skoro mamy już nasze Kill Teamy, wiemy jak i po co je składać, oraz które modele obdarować jakimi specjalizacjami możemy przejść do ulepszania naszego dowodzenia. Jakie relikty, traity oraz czary mają do dyspozycji Marines działający z ramienia inkwizycji?

 

 

 

 

Dominus Aegis to idealna tarcza dla Kapitana, który wraz ze swoimi Marines idzie w środek walki! Tarcza ta bowiem poza standardowymi cechami Storm Shielda rozdaje Aurę 5+ Inva w 6 calach od dowódcy. Idealne jeśli chcemy dodać wytrzymałości naszym modelom (a w elitarnej armii zwykle bardzo chcemy!).

 

Do tego dochodzi Beacon Angelis – bardzo ciekawa zabawka! Pozwala ona bowiem na przeniesienie dowolnego oddziału Infantry (lub Bike) z dowolnego miejsca na stole w 6 cali od naszego bohatera! Idealne jeśli chcemy błyskawicznie wycofać sojuszników ze złego miejsca na polu bitwy, bądź wręcz przeciwnie, zrzucić ich za plecy niczego nieświadomego wroga! Bardzo dobry relikt, choć oczywiście jednorazowy.

 

W departamencie zaklęć Deathwatch również nie zawodzi! Ich Librarianie mają do dyspozycji m.in. Premorphic Resonance – zaklęcie które pozwala nam przede wszystkim uderzać jako pierwszym w walce bez względu na wszystko (przynajmniej do czasu FAQ tak wygląda wording), ale także dodać +1 to hit w walce wręcz – Aggressorzy uwielbiają to! Jako gratis oddział potraktowany tym zaklęciem dostaje także Overwatch na 5+, miły dodatek, nic więcej.

 

Bardzo ciekawy jest także (znany już z wcześniejszego ‘przecieku’) Neural Void, który również ma kilka efektów: po pierwsze odejmuje 1 od ilości ataków, drugi efekt to zmuszenie oddziału do szarżowania WYŁĄCZNIE w najbliższy oddział, więc przeciwnik może mieć do wyboru stanie na środku lub szarżę w 5 naszych Bladeguardów. Nie chciałbym musieć podejmować takich decyzji!

 

Warlord Traity też sprawiają wrażenie bardzo ciekawych. I na pierwszy rzut oka trudno wybrać jeden zdecydowanie najlepszy. Ja bardzo polubiłem Vigilance Incarnate – pozwala on w Command Phase wskazać jeden unit CORE w 6”od przywódcy i dać mu przerzut ‘1’ przeciwko konkretnej battlefield role. Mechanika standardowa niemal w Deathwatchu, ale przerzutów nigdy za mało! Drugi, chyba jeszcze ciekawszy, a na pewno bardzo uniwersalny to Optimised Priority – ponownie jest to 6 calowa aura, która pozawala nam STRZELAĆ pomimo wykonywania akcji. Idealne zawsze kiedy gramy np. sztandary! Uwielbiam ten trait!

 

Deathwatch sprawia wrażenie idealnej armii dla graczy, którzy chcieliby pokombinować, mieszani oddziałów w Kill Teamy, kilka fantastycznych zaklęć, dodatkowe buffy w postaci mieszania taktyk zakonnych z Deathwatchowymi… Tu jest wszystko. Co więcej, przez mnogość wyboru możemy doskonale odnaleźć się przeciw każdemu przeciwnikowi, a o to chyba chodzi! Deathwatch wygląda jak armia dla wymagających graczy którzy nie boją się kombinować i nie chcą próbować tylko skopiowanej z Internetu strategii! Ja już czekam na pierwsze testy tej armii!

Zostaw komentarz