Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

A Song of Ice and Fire - Opening i pierwsze wrażenia

Autor Maciej Zając 20/02/2021 0 Komentarze

 

 

 

 

 

               Nie ma chyba lepszego uczucia, niż otwarcie wielkiego, nowiutkiego boxa pełnego modeli i akcesoriów do Twojego (już wkrótce) ulubionego bitewniaka! Uwielbiam ten moment kiedy zrywam folię, podnoszę ciasno dopasowane wieko i moim oczom ukazuje się prawdziwa sterta dobroci!

 

               I tak, dokładnie to uczucie towarzyszyło mi gdy otwierałem nowy starter do polskiego wydania A Song of Ice and Fire – Pieśni Lodu i Ognia w jej figurowo-bitewnej odsłonie. Najnowsze, dystrybuowane przez Warfactowy wydanie zostało profesjonalnie przetłumaczone i, co najważniejsze, naniesione zostały na nie erraty (do edycji 1.5).

 

 

 

 

               Ale dość już o tym co dookoła, sprawdźmy co jest w środku tego WIELKIEGO pudła.

 

               Zacznijmy od modeli, bo przecież każdemu z nas głównie o to chodzi! Mamy więc dwie dość liczne armie Starków oraz Lannisterów, w skład tej pierwszej wchodzą:

 

  • Dwa dwunastoosobowe oddziały Wiernych Mieczy Starków wraz z 2 Kapitanami

 

  • Jeden, dwunastoosobowy oddział Berserkerów Umberów wraz z Czempionem

 

  • Jeden oddział czterech kawalerzystów Lekkiej Jazdy Starków

 

  • Robb Stark i jego Wilkor Szary Wicher

 

  • Catelyn Stark

 

  • Sansa Stark

 

  • Greatjon Umber

 

Razem znacznie ponad 30 punktów (na tyle gra się mniejsze bitwy), a w zależności od złożenia uzyskać możemy nawet 40 punktów (standardowy rozmiar bitwy). Jakby tego było mało – w starterze oczywiście dostajemy komplet kart jednostek (również zaktualizowanych do edycji 1.5), tacki na których przemieszczają się jednostki.

 

 

 

 

 

               W przypadku Starków, do wyboru mamy dwóch dowódców. Greatjon i Robb mogą pełnić rolę zarówno Commandera jak i ‘zwykłego’ dodatku do oddziału (w Grze o Tron bohaterowie dodają oddziałom jedynie zwoje zasady specjalny, nie różnią się zwykle ilością ran i nie mogą poruszać się pojedynczo), oraz dwóch polityków – Panie Sansę i Catelyn Stark. Armię Starków charakteryzuje mocne uderzenie, a także mobilność. Ich talia taktyki zawiera sztuczki ułatwiające szarże, poprawiające jej zasięg czy pozwalające ‘reaktywować’ oddziały.

 

               Po drugiej stronie, stają ciężkozbrojni rycerze Lannisterów. Tutaj niestety nie otrzymujemy kawalerzystów, jednak w ich miejsce wchodzi inna niezwykle ciekawa jednostka, ale po kolei:

 

  • Oddział 12 halabardników którzy dowodzeni być mogą przez Weterana Natarcia

 

  • Dwa oddziały Gwardzistów Lannisterów dowodzonych przez Kapitanów Gwardii.

 

  • Oddział 12 Ludzi Góry. Wierni wojownicy legendarnego Gregora Clegane’a

 

  • Jamie Lannister

 

  • Ser Gregor Clegane

 

  • Cersei Lannister

 

  • Tyrion Lannister

 

Oddziały ‘czerwonych’ są nieco liczniejsze, i nie tak groźne w bezpośrednim ataku. Jednak ich zaletą jest przede wszystkim wytrzymałość i zdolność wymuszania na przeciwnikach testów paniki. O ile faktycznie Starkowie są dumnym i niezachwianym rodem, to specjalne zdolności, czy karty taktyki Lannisterów potrafią przełamać wolę nawet najwierniejszego woja.

 

 

 

 

 

               Jak więc widzicie, starter to cały ogrom modeli (48 dla Starków i 55 dla Lannisterów)! A to przecież nie jedyne co w nim jest. Podobnie jak w przypadku większości tego typu boxów dostajemy w nim:

  • Podręcznik z zasadami (w polskiej wersji językowej)

 

  • Komplety kart taktyki, kart misji, kart celów, ale także wygodną ‘ściągawkę’

 

 

 

 

  • Grube tekturowe miarki z symbolami Rodów

 

  • Plansza Toru Politycznego (zarówno po polsku jak i po angielsku)

 

 

 

 

  • Zestaw kostek k6 oraz jedna kostka k3, wygodna rzecz i bardzo fajnie, że tu jest

 

  • Elementy terenu (2D) bardzo wygodne do gry, i wyraźnie przedstawiające co jest czym

 

  • Cała maaaaasa tokenów. Żetonów w ASOIAF jest cała moc i każdy z pewnością będzie używany bez względu na to na jaką frakcję się zdecydujesz

 

 

 

 

               A jak właściwie gra się w ASOIAF? Cóż, jestem dopiero po pierwszej grze i była to prowadzona przez niezastąpionego Rafała Sałatę akademia. Jednak już widzę kilka rzeczy które bardzo mi się podobają. Po pierwsze, gra jest stosunkowo szybko, mimo dużej ilości jednostek na stole (walory wizualne) gra się niemal skirmishowo, każdy unit to po prostu ‘duży pionek’ co pozwala znacznie szybciej operować dwunastkami żołnierzy, niż gdyby były to osobne modele. Mamy więc zalety dużego bitewniaka (ilość modeli i efektowność starcia) i małego skirmisha (szybka rozgrywka, i proste zasady ogólne)

 

               Po drugie, mimo rzucania stosunkowo niedużą ilością kostek (6-8 kostek na oddział w przypadku ataku), mamy dużo możliwości wpływania na wynik w tę czy inną stronę. Nakładając odpowiedni żeton możemy zmusić przeciwnika do przerzucenia udanych trafień, a szarżując umożliwiamy sobie przerzut tych chybionych (no chyba, że wywołujemy specjalne efekty na 6… wtedy kusi przerzucić nawet te trafione które nie są ‘6’).  Tak więc umiejętne planowanie, nakładanie właściwego znacznika we właściwym momencie może być znacznie ważniejsze dla wygranej niż rzucenie kilku szóstek we właściwym momencie! (Choć to na pewno nie zaszkodzi ;) )

 

               Olbrzymią zaletą (I czymś co bardzo odróżnię Grę o Tron od innych bitewniaków) jest wspomniany wcześniej tor polityczny. Na torze znajduje się 5 pól i jako jedną z aktywacji możemy postawić na jednym z tych pól swojego polityka. Jakie wywołują oni efekty? Po pierwsze na polach znajdują się akcje typu ‘dobierz kartę taktyki’, albo ‘wymuś test paniki na wrogim oddziale’ – same z siebie nie robią może niesamowitych różnic… ale wtedy wchodzą zdolności np. Cersei, która test paniki wymusza na -3 zamiast na -1 (rzut dwiema kośćmi, celujemy najczęściej w wynik 6/7+, a więc podbijamy do 10+ i już jest kłopot!). Politycy często są prawdziwymi gamechangerami, i potrafią wygrać grę na równi z tymi wojownikami którzy już są na stole!

 

               Podstawowe zasady gry są proste i bardzo łatwe do zrozumienia na start, a dzięki kartom, sztuczkom politycznym i zdolnościom specjalny jednostek sama gra nie jest banalna, a wręcz momentami bardzo wymagająca.  Sprawdźcie sami, według mnie bardzo warto! Zapiszcie się na naukę, akademię czy po prostu umówcie na granie – stoły w FGB czekają na Was!

Zostaw komentarz