Epizod I: Twarde lądowanie!


Ten_Drugi
  • Tutaj znajdziecie wszystkie informacje odnośnie fabuły pierwszej części kampanii SW: Armageddon w FGB!

Armageddon od wieków przyciąga bohaterów, najemników i szaleńców. Przybywacie z najdalszych zakątków galaktyki, jedni aby bronić pozostałości ludzkich Hive City, inni aby te pozostałości zamienić w totalne zgliszcza, pozostali zaś dopilnować aby na tym bezlitosnym pustkowiu nadal utrzymywał się status quo a ich przeciwnicy nawzajem wykrwawiali się na tym jałowym pustkowiu.

Wchodząc w atmosferę Armageddonu, trafiliście na niespotykanie silne turbulencje, które ciskały waszym statkiem jak dziecinną zabawką. Systemy nawigacyjne (o ile wasz statek takowe posiadał) były bezużyteczne i już od pierwszej chwili byliście na łasce i niełasce tej niegościnnej planety. Kiedy widoczność pozwoliła na jakiekolwiek manewrowanie, było już za późno na zmianę kursu i pozostało jedynie walczyć o minimalizację zniszczeń przy awaryjnym lądowaniu...

DropPod01.png

 

Kiedy odzyskaliście przytomność pierwsze co w was uderzyło to lodowate powietrze. Waszym celem było lądowanie na jednym z płaskowyżów na głównym kontynencie planety, tymczasem dookoła szalała burza śnieżna blokująca niemal zupełnie widoczność. Większość transportowców uległa kompletnemu zniszczeniu a straty w załodze są kolosalne. Została was zaledwie garstka, rannych i pozbawionych większości uzbrojenia, które utknęło we wraku. Łączność zerwana. Kilka godzin później potwierdziły się wasze najgorsze obawy, wasz dowódca zginął w czasie lądowania i teraz to Ty obejmujesz dowództwo nad misją. Jest jasne, że w takim stanie nie możecie kontynuować waszej misji. Musicie założyć prowizoryczny obóz i zdobyć odpowiednie surowce na wyrwanie się z tego polarnego pustkowia.

ork kampf.jpg

Szybko przekonaliście się że zadanie będzie trudniejsze niż się spodziewaliście. Po przeprowadzeniu zwiadu, odkryliście kilka zrujnowanych baz i placówek uzdatniania wody będących potencjalnymi miejscami na zdobycie potrzebnych zapasów, ale również improwizowane posterunki ze wzmożoną aktywnością militarną. Nie jesteście tu sami i jeżeli macie przetrwać to musicie trzymać się na baczności. Wrogowi z pewnością nie umknął fakt waszego lądowania a na Armageddonie każda skrzynia sprzętu czy zbiornik paliwa są na wagę złota. Kiedy wyruszycie na poszukiwania, może się okazać, że wasz własny obóz padł ofiarą łupieżczego wypadu innej walczącej o przetrwanie grupy...

 

ArmageddonMap.jpg

Witajcie na Armageddonie! Deadlands udowodni wam, że pełni zasługuje na swoją nazwę!

Edytowane przez Ten_Drugi





Reakcje użytkowników


Brak komentarzy do wyświetlenia



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz